Zimą strażacy odnotowują wiele interwencji związanych z pożarami sadzy w kominie czy zatruciem tlenkiem węgla

Damian Cieślak
mł.asp. Krzysztof Kieliszewski
Udostępnij:
Z roku na rok w województwie wielkopolskim rośnie liczba pożarów sadzy. Jeszcze w sezonie 2013/14 odnotowano 394 takich zdarzeń. Dwa lata później mieliśmy już 641 przypadków

- Bezpośrednią przyczynę tego zjawiska należy upatrywać w zaniedbaniach, których dopuszczają się właściciele lub zarządcy budynków w kwestii regularnego czyszczenia przewodów dymowych i spalinowych - tłumaczy mł. asp. Mariusz Glapa z zespołu prasowego KP PSP w Pleszewie.

Pośrednio do pożaru sadzy przyczynia się niewłaściwa eksploatacja urządzeń grzewczych, np. wrzucanie śmieci. - Nie powinno ich się palić nie tylko ze względów ekologicznych. Wytwarzają one wiele sadzy, która osiada na wewnętrznych ściankach komina i niewyczyszczona stanowi poważne zagrożenie dla mieszkańców domu - dodaje Mariusz Glapa. Szkodliwe jest również palenie mokrym drewnem, które jest mniej kaloryczne i przyczynia się do tworzenia tzw. sadzy smolistej. Co roku pleszewscy strażacy kilkanaście razy w roku wyjeżdżają do pożarów tego typu. Statystycznie najczęściej dochodzi do nich w grudniu, styczniu, lutym i kwietniu. Pożarowi sadzy w kominie towarzyszy bardzo głośny szum spowodowany gwałtowną reakcją spalania w przewodzie kominowym. Do tego czasami z komina wydobywają się płomienie ognia czy strzelają z niego iskry. Temperatura może dojść nawet do 1000 stopni C.

Co należy zrobić, gdy już dojdzie do pożaru? Po pierwsze wezwać straż. Po drugie wygasić ogień w piecu i zamknąć dopływ powietrza do urządzenia. Należy pamiętać, aby nie wlewać wody do palącego się komina, gdyż grozi to jego rozerwaniem. Po pożarze należy wezwać wykwalifikowaną osobę, które oceni stan techniczny komina i dokona czyszczenia przewodów.

Wysoko temperatura może doprowadzić do rozszczelnienia komina , co w konsekwencji może doprowadzić do zapalenia się poddasza. W najgorszym wypadku dojdzie do rozprzestrzenienia się ognia na cały budynek.

Cichy zabójca

Czad praktycznie niewyczuwalny ludzkimi zmysłami jest bardzo trujący i w skrajnych przypadkach może spowodować śmierć już po jednej minucie. - Duszności, bóle i zawroty głowy, nudności, wymioty, oszołomienie, osłabienie czy przyspieszone bicie serca - mogą być sygnałem, że ulegamy zatruciu tym groźnym gazem - opowiada Mariusz Glapa.

Tlenek węgla powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw węglopochodnych - węgla, drewna, węgla drzewnego, gazu, oleju opałowego. Pojawić się może w każdym systemie grzewczym jak piecyki, kominki czy kotły na paliwo stałe, ciekłe lub gazowe, może być także wytwarzany przez lampy lub gazowe podgrzewacze wody.

- By zminimalizować ryzyko zatrucia czadem należy przede wszystkim prawidłowo eksploatować urządzenia grzewcze oraz systematycznie kontrolować przewody domowe i wentylacyjne. Bardzo mądrą jest zasada, by palenie w piecu lub kominku zakończyć na około dwie godziny przed położeniem się spać . Warto też nim się położymy, uchylić na chwilę okna, by do pomieszczenia dostało się świeże powietrze - podkreśla Mariusz Glapa.

71 osób zginęło w katastrofie lotniczej pod Moskwą. Znaleziono czarną skrzynkę

Źródło: RUPTLY/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie