Kordycepina na raka – działanie chemioterapii z „grzyba zombie”. Przełomowe odkrycie z Oksfordu nadzieją nie tylko w onkologii

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Grzyby kordyceps to owocniki maczużnika, które wyrastają z głowy larw motyli i ciem. Surowiec jest ceniony w medycynie chińskiej i obecnie badany intensywnie przez naukowców.
Grzyby kordyceps to owocniki maczużnika, które wyrastają z głowy larw motyli i ciem. Surowiec jest ceniony w medycynie chińskiej i obecnie badany intensywnie przez naukowców. Nanoray24/pixabay.com
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Kordyceps lub inaczej maczużnik to pasożytniczy grzyb, który wyrasta z ciała żywych larw – to powód, dla którego nazwano go „grzybem zombie”. W medycynie chińskiej ceniony jest jako lek wzmacniający, a we współczesnej znany jako adaptogen. Pośród wielu badanych leczniczych związków z grzyba Cordyceps sinensis znajduje się kordycepina – substancja o cennym działaniu antyrakowym. Naukowcom udało się uzyskać uaktywnioną formę związku i wkrótce rozpoczną się badania 2. fazy klinicznej z użyciem leku w terapii zaawansowanych nowotworów. Obiecujący związek może pomóc też w innych chorobach.

Spis treści

Jak rośnie kordyceps (maczużnik) i dlaczego jest „grzybem zombie”?

Grzyby są źródłem cennych aktywnych biologicznie związków, które są dopiero poznawane przez świat nauki. Zwłaszcza gatunki nazywane leczniczymi kryją w sobie bogactwo w większości nie odkrytych jeszcze substancji, potencjalnie skutecznych w zwalczaniu raka, zjadliwych wirusów i antybiotykoopornych bakterii.

Jednym z takich grzybów jest kordyceps chiński – inaczej maczużnik chiński (Cordyceps sinensis), ze względu na obszar występowania nazywany też tybetańskim. Jak ujawniła przeprowadzona w 2007 r. analiza genów grzyba, tak naprawdę należy on do innej rodziny, a jego prawidłowa nazwa to Ophiocordyceps sinensis.

Kordyceps znany jest także jako grzyb „zombie”. Rozwija się bowiem w larwach ciem i motyli określonych gatunków, zastępując komórki gospodarza własną grzybnią i prowadząc do jego śmierci za życia. Z głowy żywiciela wyrastają owocniki, które są zbierane jako surowiec leczniczy.

W medycynie tybetańskiej grzyb kordyceps znany jest jako yartsa gunbu i stosowany od wieków w celu wzmocnienia organizmu, a zwłaszcza potencji (stąd określenie „chińska viagra”). Surowiec jest cenionym składnikiem nie tylko w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, ale też tej współczesnej.

Sposób, w jaki rośnie kordyceps, a także ograniczony obszar jego występowania na wysokości 3-5 tys. metrów n.p.m., jest powodem jego bardzo wysokiej ceny. Za niespełna 30 g suszonych okazów płaci się nawet kilkanaście tysięcy dolarów, przy czym pojedyncza sztuka waży tylko 0,3-0,5 grama.

Podobny żywot wiodą inne maczużniki, które też są pasożytami owadów. Dokładniej to wewnętrzne parazytoidy – organizmy pasożytujące na innych organizmach, które często zabijają swojego gospodarza. Do grupy tej należą też gatunki występujące w innych częściach świata – jest nim również obserwowany w polskich lasach Ophiocordyceps ditmarii, który atakuje m.in. mrówki.

Cordyceps sinensis obiecujący w leczeniu raka, depresji i chorób nerek

Lecznicze grzyby są źródłem związków z grupy polisacharydów, czyli specyficznych polimerów – długich łańcuchów złożonych z cząsteczek cukrów prostych. W przypadku grzyba Cordyceps są to: glukoza, mannoza i galaktoza.

W badaniach wykazano, że roślinne i grzybowe polisacharydy wykazują szeroki wachlarz pozytywnych oddziaływań w organizmie, które wynikają z ich właściwości antyoksydacyjnych, antynowotworowych, przeciwdrobnoustrojowych, stymulujących układ odpornościowy, przeciwcukrzycowych, przeciwdziałających zaburzeniom lipidowym i otyłości oraz ochronnych w stosunku do wątroby.

Grzyby kordyceps są uznawane za adaptogen podobnie jak żeń-szeń czy aszwaganda – wspomagają bowiem adaptację organizmu do niekorzystnych warunków, a zwłaszcza stresu.

Dowiedz się więcej:

W grzybach „zombie” występują też inne aktywne biologicznie związki, które wciąż są poznawane. Jednym z nich jest odkryta w 1950 r. kordycepina. W ciągu ponad 70 lat badań zidentyfikowano wiele z jej cennych właściwości, dzięki którym wspomaga leczenie wiele współczesnych problemów. Należą do nich m.in.:

  • nowotwory,
  • choroby serca,
  • schorzenia zapalne,
  • zaburzenia psychiczne i neurologiczne,
  • zespół metaboliczny,
  • przewlekły ból,
  • choroby układu oddechowego,
  • schorzenia nerek.

W dużych badaniach kordyceps obniżał poziom kreatyniny u osób z przewlekłą chorobą nerek, a w innych chronił je przed działaniem toksycznych leków. Pomagał też obniżać poziom cukru w krwi i zmniejszać powikłania cukrzycy, a także ryzyko odrzucenia przeszczepów u osób po transplantacjach.

Odkryto ponadto silne przeciwdepresyjne właściwości kordycepiny, które pod względem mechanizmu działania i efektów są podobne, jak w przypadku stosowania leku o nazwie imipramina – pierwszego w pełni skutecznego antydepresantu.

Warto wiedzieć, że kordycepinę można zaliczyć go analogów nukleozydów, które są intensywnie badane jako środki przeciwwirusowe. Jeden z takich związków, noszący nazwę molnupiravir, może być jednym z pierwszych doustnych leków na COVID-19. Możliwe nawet, że w przyszłych badaniach kordycepina wykaże podobne działanie. To obiecujący materiał na bezpieczny lek, zwłaszcza, że obecnie może być wytwarzana syntetycznie.

Przeczytaj także:

Kordycepina na raka – badania u pacjentów z czerniakiem, rakiem płuca i jelita grubego

Kordyceps chiński, a także kordyceps bojowy (Cordyceps militaris), znajdują się obecnie w centrum uwagi naukowców właśnie ze względu na zawartość kordycepiny, inaczej 3-deoksyadenozyny.

Kordycepina jest pochodną nukleozydu o nazwie adenozyna, który stanowi jedną z „cegiełek” budujących materiał genetyczny. Z tego powodu włącza się w reakcje biochemiczne i dzięki temu m.in. przedwcześnie zakańcza syntezę nici mRNA. Prawdopodobnie w ten sposób może niszczyć m.in. komórki raka, co zbadano głównie w liniach komórkowych różnych nowotworów, jak również w organizmach gryzoni. Może też silnie stymulować komórki odpornościowe w ustroju.

Pomimo sukcesów w stosowaniu kordycepiny w hodowlach komórkowych i organizmach zwierząt, wciąż potrzeba więcej badań z udziałem ludzi. Problemem jest też słabe wchłanianie tego związku w jelitach i szybki rozpad w krwiobiegu, przez co dociera do miejsca przeznaczenia tylko w niewielkich ilościach.

Sposób, by temu przeciwdziałać, znalazł zespół badaczy brytyjskich z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmy biotechnologicznej NuCana, a ich odkrycia zostały opisane na łamach Clinical Cancer Research.

Naukowcom udało im się przekształcić cząsteczkę kordycepiny w związek nazwany NUC-7738, dla którego przeprowadzono badania kliniczne 1. fazy z udziałem osób z oporną na leczenie zaawansowaną chorobą nowotworową. U pacjentów występował m.in. czerniak, rak jelita grubego i płuc.

Wykazano, że lek na bazie kordycepiny dociera w większych ilościach do komórek nowotworowych i generuje wysoki poziom przeciwrakowych związków niż kordycepina bez modyfikacji. Wstępne wyniki badań wykazały też stabilizację choroby i dobrą tolerancję nowej chemioterapii.

Efekty działania nowego leku była przy tym najlepsze w stosunku do czerniaka.

W badaniach in vitro NUC-7738 okazał się szczególnie skuteczny przeciwko rakowi jąder, przy czym jego aktywność w tym rodzaju nowotworu była aż 40 razy większa niż dla kordycepiny. Obecnie planowana jest 2. faza badań klinicznych leku.

W 2021 r. odkryto także, że silne działanie niszczące komórki rakowe w hodowlach komórkowych wykazuje również występujący w kordycepsie niskocząsteczkowy związek o nazwie kordyheptapeptyd A, będący rozpuszczalną w tłuszczu substancją białkową.

Na leki z grzyba zombie musimy jeszcze poczekać. Choć Cordyceps jest dostępny w różnych formach jako suplement diety, zażywanie go nie jest wskazane w przypadku choroby nowotworowej, zwłaszcza ostrej oraz przewlekłej białaczki szpikowej (AML oraz CLL), a także cukrzycy i zaburzeń krzepnięcia krwi, często bowiem nasila te problemy zdrowotne. Preparatów z kordycepsem nie powinny też przyjmować dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią.

Źródła:

ZOBACZ: Nietypowe grzyby w polskich lasach

Wideo

Materiał oryginalny: Kordycepina na raka – działanie chemioterapii z „grzyba zombie”. Przełomowe odkrycie z Oksfordu nadzieją nie tylko w onkologii - Strona Zdrowia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie