Zmienić format, miejsce, a może zrezygnować z płatnego wstępu? Radni zastanawiali się, jak przyciągnąć więcej ludzi na święto miasta

Damian Cieślak
Po co organizować takie imprezy skoro z roku na rok jest coraz mniej osób? - pyta radny Janusz Zych i po raz kolejny wywołuje dyskusję o frekwencji na święcie miasta. Co zrobić, aby przyciągnąć więcej mieszkańców? Czy lekarstwem okaże się zrezygnowanie z płatnego wstępu?

Dwudniowe muzyczne święto odbyło się w czerwcu. W sobotę impreza biletowana, w niedzielę wstęp wolny. W pierwszym dniu na scenie pojawili się Czadoman, Qbik i Letni Chamski Podryw. W drugim zagrały Piersi. Występy gwiazd poprzedziły: Przegląd Zespołów Młodzieżowych „Ale Muza Fest” oraz Konfrontacje Artystyczne Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej. Taki program zdaniem części radnych nie przyciągnął odpowiedniej liczby widzów. - Święto miasta za rok czy dwa i tak umrze. Lepiej przyspieszyć budowę zbiornika wodnego i organizować Noc Świętojańską - proponuje Janusz Zych.

Zrezygnują z biletów?

Burmistrz Jarosław Pietrzak rezygnacji z organizowania święta miasta nie bierze pod uwagę. - Należy się zastanowić, jak uatrakcyjnić tę imprezę, aby przyszło więcej ludzi - mówi. Ważny jest odpowiedni dobór muzycznej gwiazdy, lekarstwem może okazać się także zrezygnowanie z płatnego wstępu. O tym, czy impreza powinna być biletowana czy nie, radni dyskutowali już przed rokiem. Wtedy z uwagi na zbliżające się wybory władze gminy uznały, że taki ruch zostanie uznany za kiełbasę wyborczą.

- Teraz do wyborów daleko, więc byłbym skłonny prosić radę jeszcze raz o przemyślenie tej sprawy i wysupłanie w przyszłorocznym budżecie gminy dodatkowych pieniędzy. Zróbmy imprezę otwartą, żeby to było święto naszej gminy, a nie święto, za które trzeba zapłacić - apeluje burmistrz.

Zmienić format

Radny Tomasz Patera zaproponował całkowitą zmianę formatu imprezy. - Może bardziej powinniśmy otworzyć się na ludzi z zewnątrz, a nie ograniczać się tylko do swoich mieszkańców - zastanawia się. Tak narodziła się Majówka z BMW. Wcześniej organizowano w sołectwie Nowy Świat Dzień Dziecka, który przyciągnął... kilkanaścioro dzieci. Rok później zmieniono format i pojawiło się 1,5 tys. ludzi, a impreza się samofinansuje.

Może inne miejsce?

Zorganizować imprezę w Muzeum Ziemiaństwa? A może na boisku sportowym? W pierwszym przypadku nie ma zgody dyrekcji ze względu na zabytkowe obiekty, w drugim zniszczeniu uległaby murawa. - Obecny plac nie jest zły. Trzeba tylko w niego trochę zainwestować - podkreśla Jarosław Pietrzak.

Pogoda i bilety

A jak ocenia tegoroczną imprezę dyrektor GCK Wojciech Maniak? - Na sobotnich koncertach było 800 osób, czyli 30% mieszkańców Dobrzycy. Oczywiście mogło być znacznie lepiej, niestety pogoda nas w tym dniu nie rozpieszczała. Każdy z nas otrzymywał niepokojące alerty. Sam nie będąc organizatorem też bym się chyba nie wybrał na koncerty. Wielu moich znajomych tak zrobiło. To pierwszy czynnik słabszej frekwencji. Drugi to płatna impreza. Dochodziły do mnie informacje, że wielu mieszkańców zbojkotowało Dni Dobrzycy z tego względu, że były płatne. Konfrontacje, Przegląd Zespołów Młodzieżowych AleMuzaFest, koncert zespołu Piersi, występy solistek i grup tanecznych GCK wypadły bardzo dobrze, pozostałe występy średnio i należy wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość - podkreśla.

Organizatorzy przyszłorocznych igrzysk olimpijskich obawiają się upałów. W tym roku już zmarło 11 osób, a prawie 6000 zostało hospitalizowanych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie