MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Stado dzikich muflonów biega po Wielkopolsce! Nie wszyscy się z tego cieszą

Alicja Durka
Alicja Durka
W ocenie ministerstwa, są w Polsce województwa, w których gatunek nie występuje lub występuje bardzo nielicznie, stąd szkody wyrządzone przez muflona w skali całego kraju nie są porównywalne do pozostałych gatunków zwierząt łownych, za które wypłacane jest odszkodowanie.
W ocenie ministerstwa, są w Polsce województwa, w których gatunek nie występuje lub występuje bardzo nielicznie, stąd szkody wyrządzone przez muflona w skali całego kraju nie są porównywalne do pozostałych gatunków zwierząt łownych, za które wypłacane jest odszkodowanie. Tomasz Holod
Rolnicy narzekają na muflony, których populacja w Wielkopolsce szybko rośnie. Cierpią na tym uprawy, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie chce wpisać tego gatunku na listę, która pozwoliłaby rolnikom uzyskanie odszkodowania.

Co raz więcej muflonów w Wielkopolsce

Jak wynika z danych Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych oraz Polskiego Związku Łowieckiego z roku na rok w wielkopolskich lasach jest coraz więcej więcej zwierząt. Rośnie także populacja gatunków obcych, w tym muflonów. Aktualnie szacuje się, że w Wielkopolsce jest ok. 715 sztuk. Dane z Banku Danych o Lasach wskazują, że 10 marca 2021 roku, na terenie Wielkopolski żyło 648 osobników, a w 2016 roku - 216. Przyrost jest więc duży i stosunkowo szybki.

Pierwotnie muflon występował tylko na Korsyce i Sardynii, ale później, w celach łowieckich przeniesiono go także do Europy. Naturalnie ten gatunek powinien występować w górach. W Wielkopolsce znalazł się jednak przez człowieka, który sprowadził kilka sztuk przeszło 100 lat temu. Rolnicze obszary okazały się dla nich doskonałym środowiskiem, więc populacja zwiększyła się i od kilku lat systematycznie rośnie.

W polskim prawie łowieckim muflon jest gatunkiem łownym, z okresem ochronnym. Na samce muflona można polować od 1 października do końca lutego, a na owce i jagnięta krócej, bo od 1 października do 15 stycznia.

Muflony niszczą uprawy rolników

Muflony żywią się roślinami zielnymi, liśćmi krzewów i owocami, a także suchymi liśćmi, korą drzew, gałązkami i porostami. W Wielkopolsce wyjątkowo posmakowały mu zaś uprawy rolników. Niszczone są stogi i zboże, mniejsze straty zaś zaobserwowano w kukurydzy i burakach.

Temat podnoszony był już latem 2022 roku, kiedy to Wielkopolska Izba Rolnicza apelowała do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Rosnąca populacja miała być zagrożeniem dla pracy rolników, a sytuacja miała być najtrudniejsza w Lesznie. WIR chciało, by Ministerstwo Klimatu i Środowiska wpisało muflony do przepisów umożliwiając uzyskanie odszkodowania za szkody w uprawach i płodach rolnych. Resort nie przychylił się do prośby, bo jak przekazało ministerstwo, kwestia szkód wyrządzanych przez muflony nie była do tej pory przedmiotem dużej liczby indywidualnych skarg i wniosków, składanych do Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

W ocenie ministerstwa, są w Polsce województwa, w których gatunek nie występuje lub występuje bardzo nielicznie, stąd szkody wyrządzone przez muflona w skali całego kraju nie są porównywalne do pozostałych gatunków zwierząt łownych, za które wypłacane jest odszkodowanie.

Barbara Idczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej przekazuje, że od 2022 roku problem nie zniknął, a wręcz przeciwnie - pogłębił się.

- Straty się powiększają i tereny, na których pojawiają się muflony również. Gmin, które będą objęte tymi stratami będzie co raz więcej. Chodzi przede wszystkim o Konin, Leszno i Kościan. Tam ich jest najwięcej, choć dokładnych wyliczeń brakuje. Szkody wyrządzone przez muflony nie są nigdzie zgłaszane, bo za nie nie ma odszkodowań

- mówi Barbara Idczak, która dodaje, że WIR cały czas dąży do tego, by muflony zostały wpisane na listę zwierząt, za które rolnicy mogą otrzymać odszkodowanie od kół łowieckich.

Stanisław Ciesielski, przewodniczący rady powiatowej WIR w Lesznie przekazuje, że nie ma co prawda oficjalnych statystyk, co do zniszczeń muflonów, ale rolnicy szacują, że straty mogą sięgać nawet 30-40 proc. na terenach, na których bytują. Problemem jest także to, że zwierzęta żerują w tych samych miejscach, więc na straty narażone są te same osoby.

- W mojej okolicy szkody wyrządzone są tylko przez muflony, bo inne zwierzęta nie wchodzą na nasze tereny. Z góry było jednak wiadomo, że nie ma sensu nawet szacować, bo teren nie będzie objęty ubezpieczeniem

mówi Ciesielski i dodaje, że konieczne jest także ograniczenie liczebności.

Ze strony ministerstwa odpowiedź cały czas jest negatywna, choć zapowiedziano, że problem będzie monitorowany.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]
Obserwuj nas także na Google News

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Stado dzikich muflonów biega po Wielkopolsce! Nie wszyscy się z tego cieszą - Głos Wielkopolski

Wróć na pleszew.naszemiasto.pl Nasze Miasto