Rolnik szuka żony. Kandydatki dotarły do Złotnik Wielkich. ZDJĘCIA

Redakcja
zrzut z ekranu programu Rolnik szuka żony
Udostępnij:
W niedzielnym odcinku programu Rolnik szuka żony towarzyszyliśmy gospodarzom i zaproszonym przez nich osobom w drodze na gospodarstwo. Kandydatki dotarły również do gospodarstwa Stanisława w Złotnikach Wielkich w powiecie kaliskim.

W ostatnim odcinku hitu TVP Stanisław przygotowywał swój dom na przyjazd dziewcząt.

Czekam od tygodnia na ten dzień, na dziewczyny. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie, czy wyjdzie. Czy jakiejś przed czasem podziękuję? Nie, myślę, że nie powiem tego wprost. Być może, któraś z dziewcząt sama poczuje, że dla niej to jest po prostu za dużo, że nic z tego nie wyjdzie i być może sama podziękuje. Na pewno dla mnie byłaby to bardziej komfortowa sytuacja, jeśli ona sama podjęłaby decyzję o wyjeździe, ale tak czy inaczej zaznaczam, że chciałbym, żeby cała trójka została do końca, dobrze się tutaj czuła i miło spędziła czas – mówił Stanisław

W rozmowie z Martą Manowską przyznał, że liczy na to, że serce zabije szybciej, do którejś z kandydatek i znajomość będzie kontynuowana. Tymczasem każda z kandydatek ma równe szanse.

Wizyta w Złotnikach Wielkich

Kandydatki dotarły do Złotnik Wielkich. Miały czas, by się rozpakować, a następnie poznają dom, gospodarstwo i okolicę.

- Bardzo się stresowałam dopóki to wszystko się nie zaczęło dziać, a teraz już się cieszę, że jadę zobaczyć Stasia – mówiła w drodze do Złotnik Wielkich Teresa, kandydatka do serca Stanisława z Krakowa.

- Czuję się bardzo szczęśliwa, również podekscytowania i niepewna. Mam dla Stasia również podarek, ale nie będę zdradzać co to będzie – mówiła Roksana z Wrocławia.

Po pierwszym dniu atmosfera na gospodarstwie Stanisława zaczęła się robić bardziej swobodna. Dziewczyny przyznały, że są pod wrażeniem miejsca, w którym mieszka rolnik z Wielkopolski. Stanisław za każdym razem podkreśla, że nie ma faworytki i wszystkie kandydatki mają podobne szanse.

- Jeśli mamy pójść w szczerość, to taką zagadką się dla mnie Roksana robi. Na przykład co do Teresy i Oli mam takie 100 procentowe zaufanie, jeśli chodzi o szczerość i intencje. Jeśli chodzi o Roksanę tak podświadomie, to nie mówię, że nie ufam, ale zaczynam się troszeczkę baczniej przyglądać – przyznał Stanisław.

Rolnik przed kamerami powiedział ponadto, że zastanawia się czy w komplecie cała trójka dotrwa przez 5 kolejnych dni. Przekonamy się niebawem.

ZOBACZ TAKŻE:

Vanessa rozniosła scenę You Can Dance. Trwa głosowanie na na...


Obserwuj nas także na Google News

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Rolnik szuka żony. Kandydatki dotarły do Złotnik Wielkich. ZDJĘCIA - Kalisz Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie