Przestępcy nie mają wakacji. Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i rozwagę

Damian Cieślak
Damian Cieślak
archiwum nasze miasto - zdjęcie ilustracyjne
Policja po raz kolejny apeluje o dokładne weryfikowanie tego, kogo mamy zamiar wpuścić do swojego domu lub mieszkania. W ostatnim czasie służby znów odnotowały przestępstwa oszustw i kradzieży, podczas których sprawcy podszywali się m.in. pod pracowników pogotowia wodociągowego.

Złodzieje, oszuści i inni pospolici przestępcy nie odpoczywają w wakacje. Przeciwnie, jest to dla nich okres wytężonej „pracy”. Wszyscy skupiamy się na odpoczynku, tracimy czujność i zapominamy o zasadach bezpieczeństwa.

W ostatnim czasie miało miejsce kilka zdarzeń związanych z kradzieżą gotówki, biżuterii lub innych wartościowych przedmiotów bezpośrednio z miejsca zamieszkania osób pokrzywdzonych. - Oszuści wykorzystywali do tego legendę - podszywanie się pod pracowników pogotowia wodociągowego. Sposób takiego działania jest bardzo prosty i polega na rzekomym usunięciu usterki, co oczywiście nie jest zamiarem oszusta. Celem są pieniądze i inne drogocenne przedmioty. Taki oszust prosząc o pomoc w usunięciu awarii może poprosić np. o odkręcenie wody w łazience, a w trakcie naszej nieobecności sprawnie zajrzy w najbardziej prawdopodobne miejsca przechowywania oszczędności. Oszuści nie potrzebują do tego dużo czasu, gdyż działają schematycznie, a miejsca przechowywania oszczędności z reguły się powtarzają. Najczęściej są to szafki nocne, kasetki pod łóżkiem, komody, szuflady czy barki w meblach segmentowych. Przestępcy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Potrafią sprawdzić te miejsca w bardzo krótkim czasie, prowadząc cały czas rozmowę z osobą okradaną, wydając jej przy tym polecenia - mówi Andrzej Karpiński z Wydziału Prewencji KWP w Poznaniu.

Na uwagę zasługuję również fakt, iż na pierwszy rzut oka przestępcy nie zostawiają po sobie żadnych widocznych śladów. Osoby pokrzywdzone często dowiadują się, że zostały okradzione nawet po kilku tygodniach, kiedy np. muszą zapłacić rachunki, a sięgając po pieniądze okazuje się, że ich nie ma.

- Należy być przygotowanym na różne warianty podszywania się pod pracowników także innych instytucji. Najważniejsze, żeby dokładnie sprawdzić kogo chcemy wpuścić do domu, ustalić czy rzeczywiście coś się zepsuło. Jeśli jesteśmy sami w domu poprośmy o pomoc sąsiada. Wszystko po to, by bacznie przyglądać się poczynaniom „fachowców" - tłumaczy funkcjonariusz.

Jeśli w trakcie takiej wizyty zorientujemy się, że mamy do czynienia z oszustem – przede wszystkim pamiętajmy, że to nie pieniądze są ważne, ale nasze życie i zdrowie. Przestępcy to osoby bezwzględne, pozbawione jakichkolwiek skrupułów. Zrobią wszystko, żeby utrzymać się w posiadaniu gotówki i innych wartościowych rzeczy. Dlatego jeśli dojdzie do takiej sytuacji, najlepiej jak najszybciej zadzwonić na numer alarmowy, wybiec z mieszkania, głośno przy tym krzycząc i wołając o pomoc.

Polub nas na FB

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Gmina Gołuchów. Natalia walczy z chłoniakiem. Jak można pomó...

Pleszew. Nowa sala ślubów coraz popularniejsza. Związki małż...

Pleszew. Grupa wychowanków z Domu Dziecka w Pleszewie po prz...

Chocz. Plenerowy koncert Orkiestry Dętej na Placu 1 Maja ...

Ponad półtora tysiąca ton piasku zostało zrzuconych na płytę hali Staples Center, gdzie odbędzie się impreza Monster Jam

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie