Pożar w Kuźni Raciborskiej: Piekło sprzed 29 lat. W akcji brali również m.in. strażacy z Kowalewa

OPRAC.: JW
arc. Nadleśnictwa Rudy Raciborskie/Lasy Państwowe/Dziennik Zachodni
26 sierpnia 1992 roku ok. godz. 13:50 napłynęły meldunki o pojawiającym się dymie wzdłuż torów kolejowych linii między Kuźnią Raciborską a Raciborzem. Od największego po wojnie pożaru lasów w środkowej Europie mija właśnie 29 lat. Z pożarem lasu w Kuźni Raciborskiej walczyli m.in strażacy ochotnicy z Kowalewa

Pożar w Kuźni Raciborskiej. Z ogniem walczyli m.in. strażacy z Kowalewa

Upalne lato. Tamtego roku w sierpniu zanotowano 3 rekordy termiczne. W środę, 26 sierpnia 1992 roku, termometry pokazywały więcej niż 30 kresek. Dziś mijają dokładnie 29 lat od największego pożaru w powojennej historii Polski i Europy Środkowej. Życie straciły 3 osoby, spłonęło prawie 10 tysięcy hektarów lasu.

Akcja gaśnicza trwała w sumie przez 26 dni. Gaszeniem zajmowało się ponad 10 tys. osób. W akcji brało udział 1100 samochodów pożarniczych, 4 helikoptery, 27 samolotów, 48 ciągników ciężkich i specjalistycznych, 25 ciągników rolniczych i 36 cystern kolejowych na wodę. 50 osób było wówczas hospitalizowanych, a ok. 2000 odniosło drobne urazy. Zginęło dwóch strażaków

Pożar w Kuźni Raciborskiej. Dziś mija 29. rocznica wybuchu pożaru stulecia

- To był dziwny dzień. Tego nie da się zapomnieć – opowiada krótko Stefan Kaptur, emerytowany strażak z jednostki z Raciborza, prezes zarządu powiatowych OSP.

Przed południem strażacy brali udział w akcji gaszenia pożaru w Nędzy, gdzie pojechały dwa samochody z PSP w Raciborzu. Po godz. 13 do swojej jednostki zadzwonił asp. Andrzej Kaczyna i przekazał kolegom, że widać duży i gęsty dym pomiędzy Kuźnią Raciborską a Dziergowicami. Strażacy z akcji w Nędzy pojechali do Rafametu uzupełnić wodę, było blisko, ale tam też było największe ciśnienie w hydrancie.

W początkowym etapie akcji nikt nie przypuszczał, że walka z pożarem będzie trwała tygodniami. Wszyscy byli przekonani, że pożar uda się zatrzymać na asfaltowej drodze, która łączy Kuźnię Raciborską z Solarnią.

- Nastawiliśmy się wtedy na to, że to co do drogi, tego nie uda się uratować, bo w lesie ognia nie da się zatrzymać. Nie ma szans. Jedyną przeszkodą dla płomieni była asfaltowa droga, mieliśmy nadzieję, że na tej drodze to chwycimy. I tak to wyglądało, tylko wyglądało… – opowiada dalej emerytowany dowódca JRG w Raciborzu, który dla wezwanych posiłków pełnił funkcję przewodnika po lesie. Gdy silny wiatr przerzucił zarzewia ognia na drugą stronę drogi, było już wiadomo, że pożaru nie uda się tak szybko opanować.

Pożar w Kuźni Raciborskiej. Strażacy z Kowalewa walczyli z ogniem

To wszystko rozegrało się w ciągu maksymalnie godziny. Pod koniec tego dnia spalonych było już 2 tys. hektarów lasu. Zginęli dwaj strażacy. Ciało st. asp. Andrzeja Kaczyny, dowódcy JRG w Raciborzu, znaleziono w samochodzie. Dh. Andrzeja Malinowskiego, strażaka z OSP Kłodnica, odnaleziono w odległości 40 m od wozu. Z tego samego rejonu, objętego ogniem, udało się wydostać 18 strażakom. Spłonęły 4 samochody. Ci, którzy odkryli ciała widzieli, że w odległości maksymalnie 50 metrów było miejsce nietknięte przez ogień, ale przy tak dużym zadymieniu, niemożliwe było zobaczenie bezpiecznego skrawka lasu. Ratować można się było tylko na oślep.

Kolejnego dnia było już wiadomo, że wyłącznie strażacy z województwa katowickiego, nie poradzą sobie z tym pożarem. Wezwano posiłki z całej Polski, w sumie z 30 województw. Takiej akcji w naszym kraju jeszcze nie prowadzono.

– Gdy dowiedzieliśmy się o pożarze w Kuźni, to po zdarzeniach z lasów zawierciańskich [akcja tuż przed pożarem w Kuźni – red.] to myśleliśmy jak bohaterzy. Zjadą się chłopcy i „rach – ciach” ugasimy las. W momencie gdy dotarła do strażaków wiadomość o ofiarach, skrzydła opadły. Kiedyś zadano mi pytanie czy się baliśmy? Nie boi się tylko głupiec, choć pewnie większy strach o nasze życie odczuwali bliscy. Mój syn miał wtedy 3 lata. Gdy mieliśmy akcję w miejscowości Klucze, żona dowiedziała się z telewizji, że bronimy zakładu, w którym znajdują się duże ilości gazów grożące wybuchem. Podobnie było w Kuźni. My działaliśmy zgodnie ze sztuką; odważnie ale bezpiecznie – opowiada Jan Krolik, emerytowany zastępca komendanta straży w Raciborzu, który walczył z pożarem w Kuźni od drugiego dnia akcji, służył w tym czasie w jednostce w Rydułtowach. – Nie pamiętam, którego to było dnia, ale dostałem kompanię ochotników. Jechaliśmy po palącej się ściółce i gasiliśmy to. Temperatura była tak wysoka, że przez mundury czuliśmy, że zaraz nie wytrzymamy – opowiada Kaptur.

Pożar w Kuźni Raciborskiej. Taki pożar jest możliwy dzisiaj?

Strażacy są przekonani, że dziś do takiego pożaru by nie doszło. Jesteśmy o całe ćwierć wieku do przodu z technologią i przede wszystkim z możliwościami najpierw wykrywania a potem gaszenia pożaru. Wprowadzono monitoring wilgotności ściółki, wprowadzono zabezpieczenie wozu w lesie, gdy jest bardzo sucho. W 1992 roku największym problemem był sprzęt i ciągle psujące się samochody. Konieczne było zorganizowanie gigantycznego warsztatu i jednocześnie trzeba było kombinować skąd wziąć części do maszyn. To był okres świeżo po przemianach, dostępność do wszystkiego była trudna. Mieszkańcy pomagali jak tylko mogli, głównie przyrządzając jedzenie. Pożar w Kuźni był szkołą życia dla wszystkich. Ostudził optymizm stworzonej dopiero co Państwowej Straży Pożarnej. Nauczył, by działać przed pojawieniem się ognia, by wyprzedzić jego ruch, jeśli to możliwe, być o krok przed.

Szczegóły w galerii.

Polub nas na FB

POLECAMY RÓWNIEŻ:

V Wojewódzkie Zawody Sportowo-Pożarnicze w Pleszewie

Gmina Dobrzyca. Festyn ze strażakami z OSP Dobrzyca. Na gośc...

Gmina Czermin. Dożynki 2021. Muzyczne święto plonów w Żegocinie

XI Wojewódzkie Zawody Sportowo-Pożarnicze Młodzieżowych Druż...

Pleszew. "Moja droga na Księżyc". Wernisaż wystawy Magdaleny...

Pleszew. "Muzyczna Strefa na Rynku". Sebastian Duo i Ke Nako...

Gmina Dobrzyca. Dożynki wiejskie w Fabianowie

Pleszew. Lekkoatleci szlifowali formę w Karpaczu

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie