Pleszew. Filip Springer pod wrażeniem wizyty w Pleszewie. Na spotkanie z Katarzyną Nosowską wejściówki rozeszły się w mig

Damian Cieślak
Damian Cieślak
Udostępnij:
Filip Springer i Tanya Valko to bohaterowie ostatnich spotkań autorskich zorganizowanych przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy w Pleszewie. Książnica nie zwalnia tempa. 4 listopada przyjdzie czas na wieczór poświęcony poecie Marianowi Cezaremu Abramowiczowi, a 3 dni później z czytelnikami spotka się Katarzyna Nosowska. Na to ostatnie wydarzenie wejściówki rozeszły się w mig.

Mistrz reportażu

Rozmowa z Filipem Springerem, autorem książek: "Miedzianka. Historia znikania", "Wanna z kolumnadą", "Źle urodzone", ,"Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast", zamknęła trzyodcinkowy cykl wieczorów z mistrzami reportażu, w ramach którego w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Pleszewie gościli również Justyna Kopińska i Jacek Hugo-Bader.

- Filip Springer zdradził między innymi, skąd na jego drodze znalazło się miasto, którego już nie ma, czyli Miedzianka, której poświęcił bardzo lubianą przez pleszewskich czytelników książkę. Dowiedzieliśmy się też, jak ten obszar zmienił się za sprawą popularności, którą zyskał dzięki wydaniu jego reportażu i czy – zdaniem autora – były to pozytywne zmiany - opowiada Izabela Wegner z pleszewskiej książnicy.

Filip Springer pod wrażeniem Pleszewa

Filip Springer to stypendysta Narodowego Centrum Kultury, Fundacji “Herodot” im. Ryszarda Kapuścińskiego i Miasta Stołecznego Warszawy. Był nominowany do najważniejszych nagród literackich w Polsce. Jego książki tłumaczone są na angielski, niemiecki, rosyjski, czeski i węgierski, w przygotowaniu jest także tłumaczenie na chiński. Współpracuje z Instytutem Reportażu w Warszawie, jest współtwórcą festiwalu literackiego MiedziankaFest.

Gość biblioteki już podczas spotkania mówił o swoich wrażeniach na temat Pleszewa. Kilka godzin później przemyśleniami podzielił się na swoim profilu facebookowym. Poniżej zamieszczamy pełny wpis Filipa Springera.

Uwaga! Odkryłem właśnie narzędzie do budowania wizerunku miast. Jest to narzędzie ostateczne - wystarczy mieć to i nie trzeba robić nic więcej.
Otóż trzeba mieć w mieście wąskotorówkę.
Wczoraj miałem spotkanie autorskie w Pleszewie, jechałem pociągiem przez Poznań. Dopiero dojeżdżając na miejsce odkryłem, że stacja Pleszew, jest daleko od miasta, w szczerym polu. Wysiadłem, dworzec wyglądał jakby wyglądać już nie chciał. Wyszedłem na ulicę, mżyło. Za węgłem jednego z domów zobaczyłem dupkę małego, kolejowego wagonika. Pomyślałem, że to jeden z tych wraków, które jacyś pasjonaci wyremontowali i ustawili na kawałku wygrzebanych z błota torów. Poszedłem więc w tamtą stronę popatrzeć. Ale inni ludzie też tam szli, a ewidentnie byli miejscowi. Mało tego - oni wsiadali do środka! Okazało się bowiem, że te tory, na których stoi wagonik są dłuższe i kończą się dopiero w centrum Pleszewa.
Kupiłem sobie papierowy bilet za 4 zł, który nie jest po prostu paragonem, ale takim najprawdziwszym wydrukowanym biletem i po chwili wagonik zapyrkał, jęknął i ruszył. Siedziałem na skajowym siedzonku i patrzyłem na pola kukurydzy, supermarkety, jakieś domy. Ludzie wsiadali i wysiadali. Na skrzyżowaniach wagonik gwizdał, samochody stały - kierowcy patrzyli jak się wagonik toczy. Nikomu się nie spieszyło, bo pośpiech nie był na wyposażeniu wagonika. A potem zajechaliśmy na stację końcową - Pleszew Miasto, gdzie w budynku dawnej lokomotywowni działa pleszewski dom kultury, a w budynku dworca jest biblioteka.
Więc ja Wam mówię, włodarze miast i miasteczek, likwidujcie te swoje działy promocji i marketingu, utylizujcie foldery, kubeczki, wydawnictwa okolicznościowe, zaorajcie budżety promocyjne, a to co zaoszczędzicie ładujcie w wąskotorówki.
Bo jak się do miasta wjeżdża pyrkającą wąskotorówką, to dalej proszę ja was mogą być nawet i ruiny i zgliszcza (nie żeby w Pleszewie były). I tak będą mówić o waszym mieście dobrze.
(A jak ta wąskotorówka swój bieg kończy na stacji w której jest porządna biblioteka, a w tej bibliotece jest pani dyrektor, która mówi „Fajnie tu mamy, nie mogę na nic narzekać” to już w ogóle klękajcie narody)
Dziękuję za uwagę.

Arabska Saga

- W czwartkowy wieczór, 21 października, w pleszewskiej bibliotece było klimatycznie i orientalnie. Wszystko za sprawą spotkania autorskiego z Tanyą Valko – pisarką, arabistką i tłumaczką, której Arabską Sagę pokochało wiele czytelniczek - podkreśla Izabela Wegner. Rolę moderatora pełnił arabista, tłumacz, dyplomata i wieloletni konsul RP, a prywatnie mąż pisarki - Igor Kaczmarczyk.

Tanya Valko to pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Była nauczycielką w Szkole Polskiej w Libii, a następnie przez prawie 20 lat asystentką ambasadorów RP. Mieszkała w krajach arabskich, w tym w Libii i Arabii Saudyjskiej. Zawitała również do Indonezji. Po ponad 25 latach na obczyźnie, w 2018 r. zostawiła za sobą dyplomatyczne życie i wróciła do Polski.

Autorka zdradziła między innymi, jak w jej życiu pojawiła się kultura arabska. Z uśmiechem przyznała, że już w młodości uwielbiała czytać „Baśnie 1000 i jednej nocy”, a w domu nazywano ją nawet małą Szeherezadą. Mówiła sporo o sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich, podkreślając fakt, jak bardzo jest zróżnicowana w zależności od kraju. Opowiadała także, co fascynuje ją w arabskim świecie i dlaczego pisze swoje książki pod pseudonimem - relacjonuje Izabela Wegner.

Spotkanie autorskie było jednocześnie inauguracją Klubu Biblioteczne Gadu Gadu.

Wieczór poświęcony Marianowi Cezaremu Abramowiczowi

W czwartek, 4 listopada 2021 roku, w pleszewskiej bibliotece odbędzie się spotkanie poświęcone Marianowi Cezaremu Abramowiczowi – poecie i prozaikowi, urodzonemu w Białobłotach w gminie Gizałki. O jego życiu i twórczości opowie Małgorzata Jańczak, reżyser radiowy, dziennikarka, reportażystka, pisarka, członkini Wielkopolskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. W czwartkowy wieczór usłyszymy fragmenty nowego słuchowiska “Dni Darowane – Mariana Cezarego Abramowicza”.

Poeta przyszedł na świat 29 października 1934 r. w Białobłotach. Debiutował w 1966 r. wierszem "Wrzosowisko" w 13 numerze „Tygodnika Kulturalnego”. W latach 1975-1979 pełnił funkcję dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Gizałkach. Należał do Związku Literatów Polskich, odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Mieszkał w Leśnictwie Biała Królikowska we wsi Dziewiń Duży. Zmarł 5 marca 1997 r.

Wejściówki rozeszły się w mig

7 listopada (niedziela) 2021 roku w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Pleszewa z czytelnikami i fanami spotka się Katarzyna Nosowska. Wejściówki na to wydarzenie rozeszły się w mig. Katarzyna Nosowska – wybitna tekściarka, wokalistka, osobowość, artystka, autorka bestsellera „A ja żem jej powiedziała…” oraz książki „Powrót z Bambuko”.

Polub nas na FB

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Wieczór muzyczno-poetycki. Mieszkańcy gminy Gizałki po raz k...

Pleszew. Justyna Kopińska, autorka książki „Polska odwraca o...

Pleszew. Biblioteka nie zwalnia tempa. Za nami kolejne spotk...

Pleszew. Inauguracja Klubu Podróżnika w Bibliotece Publiczne...

Pleszew. Jacek Hugo-Bader był gościem Biblioteki Publicznej ...

Uczniowie pleszewskich szkół odebrali stypendium naukowe Mia...

Pleszew. Najlepsi uczniowie z pleszewskich szkół ze stypendiami

Skakali po dachu ambulansu. Zarzuty dla nastolatków za wielotysięczne straty

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie