Czy Reksio jedzie z nami na wakacje? Sposoby na udany urlop z czworonogiem

Joanna Gottowt
Archiwum Joanny Gottowt
Wielu opiekunów psów co roku plany wakacyjne uzależnia od swoich pupili. O sposobach na wakacje z czworonogiem opowiada Joanna Gottowt - instruktorka szkolenia psów z ,,Psyjacielskiego Sadu".

Z jednej strony nie wyobrażamy sobie urlopu bez psa, z drugiej nie zawsze możemy go zabrać ze sobą przez wiek, stan zdrowia, temperament czy kierunek podróży. Nie zawsze jedziemy w miejsce, gdzie psy są akceptowane albo wakacyjna aktywność będzie dla psa nudna i męcząca. Nie do każdego muzeum, czy restauracji zostaniemy z psem wpuszczeni. Z czworonogiem trudno zwiedzać miejsca tłumnie odwiedzane przez turystów i zabytki architektury. Bez względu na inteligencję, naszego psa nie zainteresuje dorobek kulturowy danego kraju, czy koncert naszego ulubionego artysty.

Dlatego warto dokładnie przemyśleć, w jaki sposób chcemy odpoczywać i czy nasz pies sprosta naszym planom. Nawet wybierając łono natury musimy mieć świadomość, że nie każdy pies poradzi sobie na szlaku górskim, czy gorącej plaży. Dla niektórych psów wyzwaniem będzie sam nocleg w nowym miejscu, a dla innych podróż. Są psy doskonale czujące się poza domem ale trafiają się również takie, dla których wyjazd będzie trudnym przeżyciem. Jeśli nigdy wcześniej nie podróżowaliśmy z psem spróbujmy zrobić sobie niedaleki weekendowy „wypad nad jezioro” i zobaczmy jak nasz pies zachowuje się w nowym otoczeniu, co jest dla niego trudne i czy wyjazd z nim nie będzie zarówno dla nas jak i dla psa udręką.

Jeśli okaże się, że pies może nie sprostać naszym wakacyjnym planom, bądź kierunek przez nas wybrany uniemożliwia zabranie pupila, należy rozważyć kwestię opieki podczas naszej nieobecności. Idealną, jednak rzadką sytuacją jest gdy ktoś z domowników zostaje i może zając się psem lub ktoś ze znajomych zamieszka z nim w naszym domu. Inne równie dobre rozwiązanie to poproszenie o opiekę przyjaciela, którego pies zna , odwiedza i może u Niego spędzić wakacje. Wówczas pies nie odczuje boleśnie rozłąki .To sytuacja gdy pies poczuje się jak na wakacjach, a my spokojnie „naładujemy baterie” na następny rok.

Innym rozwiązaniem jest zatrudnienie opiekuna (petsittera), który kilka razy dziennie , zgodnie z ustaleniami wyprowadzi psa, nakarmi, pobawi się z nim na spacerze ale również w razie potrzeby zawiezie psa do weterynarza, czy poda niezbędne leki. Ten wariant świetnie sprawdzi szczególnie u kotów, dla których zmiana miejsca mogłaby być dużym stresem. Ważne, ażeby petsitter był osobą godną naszego zaufania, znającą naturę psa lub kota, potrafiącą rozpoznać niepokojące symptomy i odpowiednio zareagować. Pamiętajmy, że to osoba, którą wpuszczamy nie tylko do naszego domu ale, której powierzamy naszego zwierzaka. Warto wcześniej ustalić formę kontaktu i zawrzeć w umowie zapis o informowaniu nas o stanie zdrowia i kondycji psychicznej zwierzęcia. Jeśli jest to możliwe poprośmy np. o filmik ze spaceru. Żadne relacje nie rozwieją niepokoju o pupila tak skutecznie jak widok szczęśliwego i zdrowego czworonoga. Wszystkie istotne informacje o zwierzęciu (np. alergie, dawkowanie leków, czas i sposób żywienia ) zostawmy spisane na kartce w widocznym miejscu w domu.

Jeśli nie mamy rodziny ani zaufanej osoby, która zajmie się czworonogiem możemy poszukać hoteliku. Warto zrobić to dużo wcześniej, sprawdzić opinie jakimi się cieszy, obejrzeć stronę internetową, dowiedzieć się jakie warunki hotelik zapewnia, czy zapewnia spacery, czy bazuje wyłącznie na wybiegu. Spytajmy, czy osoby zajmujące się zwierzętami mają właściwe doświadczenie w opiece nad psami. Mamy do wyboru różne hoteliki. Wybierajmy te, które oferują warunki najbliższe codziennym warunkom życia naszego psa. Jeśli więc nasz pies, czas spędza głównie na kanapie, nie fundujmy mu kojca, czy boksu i odwrotnie, jeśli mamy psa mieszkającego w kojcu i na podwórku, to umieszczenie go w domowym hoteliku niekoniecznie go uszczęśliwi. Z właścicielem hotelu najlepiej umówić się na wstępną wizytę z psem jeszcze przed wyjazdem. Sprawdzimy warunki ale przede wszystkim zaznajomimy psa z nowym miejscem i osobą, która będzie się nim opiekować, co znacznie zmniejszy stres podczas pobytu. Ważne, żeby z prowadzącym hotelik ustalić formę i częstotliwość kontaktu oraz zostawić pisemną informację o sposobie żywienia, porach posiłku i ewentualnych schorzeniach czworonoga.

Jeśli więc nie możemy zabrać psa ze sobą, znajdźmy mu właściwą opiekę. Pamiętajmy, że psy doskonale czytają nasze emocje i nie ma nic gorszego niż zmęczony, sfrustrowany opiekun. Szczęśliwy „pan”, to szczęśliwy pies.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie