Leniwe letnie popołudnie. Taras lub balkon, co kto ma pod ręką. I najlepiej w Krakowie. Na Kazimierzu. Ale może być gdziekolwiek. Byle z „Sekretem Kroke”, autorstwa Małgorzaty i Michała Kuźmińskich.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Leniwe letnie popołudnie. Taras lub balkon, co kto ma pod ręką. I najlepiej w Krakowie. Na Kazimierzu. Ale może być gdziekolwiek. Byle z „Sekretem Kroke”, autorstwa Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Tak właśnie ja postanowiłam spędzić popołudnie, które przeciągnęło się do późnego wieczora. Dopóki nie rozwikłałam zagadki tajemniczego zwoju…
Autorzy wprowadzają nas w akcję, ćwicząc naszą cierpliwość. Zanim splotą się wszystkie liczne wątki w wartką całość akcji, poznajemy poszczególne ogniwa. W zaciszu watykańskich gabinetów trwają – po wyborze nowego papieża - zabiegi o stanowiska. Kardynał Tornicelli ma, jak sądzi, jedyną szansę na awans. Musi odnaleźć tajemniczy starożytny zwój, chroniony przez wieki przez bractwo żydowskich alchemików. Angażuje do tego zakonnika-mordercę, który wstąpił do zakonu, by odkupić winy. Tajemniczy dokument jest też potrzebny do zawładnięcia światem nazistom. Mają na swych usługach księcia Romanowa, który nic już nie ma do stracenia i luksusową prostytutkę, mieszkającą w Krakowie. Zwój potrzebny jest także (nie wiadomo po co) amerykańskiemu olbrzymowi polskiego pochodzenia, który wynajmuje – sypiąc wokół dolarami – najlepszego warszawskiego nożownika Maćka Messnera. Wszystkie wątłe ślady prowadzą na krakowski Kazimierz. Ta sensacyjna powieść z historyczną tajemnicą w tle szybko okaże się zabawą z przymrużeniem oka. Trudno potraktować poważnie powody, dla których starożytny zwój musi być odnaleziony. Ważne jest zresztą samo gonienie króliczka, a nie wymyślanie, co z nim zrobić po złapaniu. Ta gonitwa jest efektowna, umieszczona w czarownym miejscu ( z zapartym tchem chłoniemy atmosferę przedwojennego Krakowa, a zwłaszcza Kazimierza, z jego żydowskimi obyczajami), no i spływającą obficie krwią. Wyścig do znalezienia dokumentu musi odbywać się poprzez spotkania, choć to nie jest właściwe słowo, wszystkich, którzy są na tropie. Ach, zapomniałabym, na tropie – tym razem morderców – są przecież także policjanci, a nawet agent polskiego kontrwywiadu. Komu uda się dotrzeć do żywego żydowskiego antykwariusza? I czy to on jako przedstawiciel bractwa alchemików przechowuje ów tajemniczy zwój? Tego nie mogę powiedzieć, ale za to zdradzę, że antykwariusz ma ponętną córkę Rebekę, a szpieg Romanow okaże się nie tylko cynikiem, ale i romantykiem…
Polecam, bo lektura zabawna, wciągająca, urocza. W sam raz na lipiec.
Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Sekret Kroke, Świat Książki, cena 29, 90 zł.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!