O Euro z Ryszardem Grobelnym, prezydentem Poznania, rozmawia Bogna Kisiel Poznaniacy wierzą, że zdążymy z przygotowaniami do Euro 2012. Czy Pan również podziela ten optymizm? Zdecydowanie tak.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
O Euro z Ryszardem Grobelnym, prezydentem Poznania, rozmawia Bogna Kisiel

Poznaniacy wierzą, że zdążymy z przygotowaniami do Euro 2012. Czy Pan również podziela ten optymizm?


Zdecydowanie tak. Moim zdaniem, Polska dobrze przygotuje się do przeprowadzenia turnieju w 2012 roku. A Poznań jest nadal liderem tych przygotowań.

Minęły dwa lata od przyznania Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw. Co w tym czasie udało się w Poznaniu zrealizować?

Przede wszystkim przygotowano dobry plan całej imprezy i inwestycji z nią związanych. Część przedsięwzięć związanych z Euro 2012 jest już realizowana. Budowa ulicy Głogowskiej dobiega końca. Najważniejsza inwestycja, modernizacja Stadionu Miejskiego przy ulicy Bułgarskiej, jest mocno zaawansowana i nie ma wątpliwości, że Poznań będzie miał pierwszą, w pełni gotową arenę mistrzostw. Pozostałe przedsięwzięcia zostały dobrze przygotowane. W najbliższych miesiącach, a najdalej na początku przyszłego roku, będą rozpoczynane. Mamy dobry program kontraktowania miejsc hotelowych. Cała organizacja imprezy przebiega zgodnie z harmonogramem.

W tym czasie UEFA kilka razy wizytowała miasto. Jakie były wyniki tych kontroli?

Zalecenia UEFA są na bieżąco spełniane. Dotychczasowe wytyczne miały zróżnicowany charakter i ciężar gatunkowy. Najważniejsze związane były z ofertą hotelową. W wyniku zmiany zaleceń UEFA, Poznań w pełni spełnia wymogi dotyczące bazy hotelowej. Na bieżąco wdrażamy sugestie dotyczące kwestii technicznych, np. miejsc dla niepełnosprawnych na stadionie. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że na ostatnim spotkaniu ,,stadionowym” UEFA bardzo przychylnie oceniła stan prac w Poznaniu. A wizyt jej przedstawicieli nie nazwałbym kontrolami. UEFA, jak sama określa, monitoruje stan prac.

Jakie inwestycje Poznań musi zrealizować?

Najważniejsze dotyczą stadionu, lotniska oraz układu drogowego i komunikacyjnego. Stadion musi być wybudowany i w pełni przystosowany do organizacji takiej imprezy. Lotnisko musi mieć zwiększoną przepustowość w stosunku do tej, którą ma dzisiaj. Bardzo ważna jest kwestia zjazdu z autostrady; ulica Bukowska; połączenie z ekspresową zachodnią obwodnicą Poznania i jej wybudowanie. Także ulica Głogowska, czyli wjazd z autostrady do miasta. Ponadto, oczywiście, cały układ komunikacyjny między centrum a stadionem, czyli, ulice Grunwaldzka i Bułgarska. Ważnymi dla nas inwestycjami jest zakup nowoczesnego taboru tramwajowego, budowa nowych linii tramwajowych i przede wszystkim przedłużenie PST do Dworca Zachodniego.

Ile kosztują przygotowania miasta do mistrzostw?


W budżecie na najbliższe lata na inwestycje przeznaczyliśmy około dwóch miliardów złotych. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że są to inwestycje, które i tak w 99 procentach byłyby realizowane. Być może nie w takim tempie, może niektóre w późniejszym terminie. Ale nie realizujemy tych przedsięwzięć tylko i wyłącznie na Euro.

Mówi się, że aby zdobyć Euro, potrzebne jest wsparcie polityczne, a my go nie mamy.

Nikt dzisiaj nie potrafi odpowiedzieć, czy tak jest, bo tego nie wiemy i czy to będzie miało wpływ. Na pewno wyboru dokonuje UEFA, a nie środowisko polskie.

Czy dopuszcza Pan myśl, że Poznań nie wygra tej stresującej rywalizacji?

Nie zakładam takiego wariantu. Trudno mi sobie to wyobrazić. Już na etapie starań Polski o prawo organizacji mistrzostw, Poznań był wymieniany jako najlepsze miasto. Myślę, że te przygotowania, które poczyniliśmy nadal wskazują, że poznańska oferta jest bardzo dobra. Być może niektórzy uznają to za naiwność, ale ja ciągle wierzę, że o ostatecznym wyborze miast zadecydują względy merytoryczne, w pełni gotowe stadiony, drogi, hotele i lotniska, a nie względy polityczne. Nie oznacza to, że pozostajemy bezczynni wobec pogłosek o próbach wyeliminowania Poznania z grona organizatorów Euro. Niezwłocznie prosiliśmy o wyjaśnienia i zarówno od spółki PL 2012, jak i od ministra usłyszeliśmy wyraźne dementi.

Załóżmy, że nie dostaniemy Euro, to czy warto było się tak o nie bić?


Wszystkie inwestycje, które realizujemy w związku z Euro pozostaną. Przecież nie wycofamy się z tych przedsięwzięć. Powtarzam, że nie robimy ich z myślą o tych dwóch lub trzech meczach, które odbędą się w Poznaniu. Zaplanowaliśmy je dlatego, że są miastu potrzebne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tramwaj na peron 7 i odblokowanie węzła tramwajowego na moście Teatralnym to nie jest inwestycja potrzebna na dwutygodniową imprezę, lecz na co dzień do życia w mieście. Podobnie jest z budową stadionu. Kibiców mamy najlepszych w Polsce, marketingowo Lech dorównuje klubom chociażby niemieckim, zatem istnieje konieczność posiadania przez Poznań większego stadionu.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!