Od kilku tygodni mieszkańcy Poznańskiej żyją informacją o osobie, któras trafiła szóstkę w totka. Wytropiliśmy ją. Ulica Poznańska dwa dni po padnięciu w kolekturze u jej wylotu jednej z sześciu głównych wygranych z ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Od kilku tygodni mieszkańcy Poznańskiej żyją informacją o osobie, któras trafiła szóstkę w totka. Wytropiliśmy ją.

Ulica Poznańska dwa dni po padnięciu w kolekturze u jej wylotu jednej z sześciu głównych wygranych z 13 milionów. Większość mieszkańców o wygranej przeczyta dopiero następnego dnia w Tygodniku Śremskim. W mieście życie toczy się normalnym trybem. Poznańska tymczasem już huczy od plotek.
Mieszkańcy historycznej - dawniej reprezentacyjnej ulicy miasta, dorobili się w ostatnich latach tylko tak zwanych pedagogów ulicy. Mają oni chronić najmłodsze pokolenie przed popadnięciem w marazm, nałogi i dziedziczne bezrobocie. Nic dziwnego, że w tym nie najbogatszym zakątku miasta wieść o tym, że któryś z sąsiadów stał się milionerem podziałała na wyobraźnię.
W bramie obok Kinoteatru „Słonko”, młodzieniec popijający piwo z koleżankami nie wie, że właśnie skończył się spektakl o Piotrze Wawrzyniaku, ale na pewno słyszał, kto trafił „szóstkę”. Kilkadziesiąt metrów dalej, na oko gimnazjalistka, tłumaczy znajomemu: – Dwa miliony przeszło wygrał.


WIĘCEJ W PAPIEROWYM WYDANIU TYGODNIKA ŚREMSKIEGO

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!