Grzegorz Bielawski – ratuje zwierzęta, dokumentuje ich cierpienie, a katów stawia przed sądem Grzegorz Bielawski – ratuje zwierzęta, dokumentuje ich cierpienie, a katów stawia przed sądem

Grzegorz Bielawski – ratuje zwierzęta, dokumentuje ich cierpienie, a katów stawia przed sądem (© Agnieszka Świderska)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

„Polska Głos Wielkopolski” oraz portal naszemiasto.pl prowadzą plebiscyt „Bohater Roku 2009”. Co miesiąc kolegium redakcyjne wybiera bohatera miesiąca, a pod koniec roku czytelnicy i internauci wybiorą Bohatera Roku 2009.

Bohaterem sierpnia jest Grzegorz Bielawski, dziennikarz i prezes Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance, który przerwał dramat koni ze stadniny w Prądzewie koło Łęczycy. Zwierzęta od miesięcy żyły w odchodach, bez ściółki i czystej wody, a wiele z nich miało otwarte, nieleczone rany. Teraz konie są już bezpieczne.

Może gdyby święty Franciszek żył w XXI wieku, to też byłby taki jak on – kochający zwierzęta miłością bezwarunkową i bezlitosny dla tych, którzy je krzywdzą. Dla tych pierwszych – zagłodzonych, chorych i skatowanych, potrafi w środku nocy jechać na drugi koniec Polski, by uratować je przed kolejnym ciosem, zerwać zbyt krótki łańcuch, wyprowadzić z nor, do których nawet światło nie miało dostępu. Nigdy przy tym nie pyta, kto za to zapłaci; płaci przeważnie z własnej kieszeni, jeździ prywatnym samochodem. Śpi może trzy, cztery godziny na dobę; telefon dzwoni cały czas. Dlaczego to robi?

– Nie ma chyba bardziej bezbronnej miłości od miłości zwierzęcia do swojego pana, nawet jeżeli ten jest ich katem – mówi Grzegorz Bielawski. – Dlatego kiedy je zabieramy, są przerażone. Oswajają się dopiero po kilku dniach. Jeszcze nie wierzą w to, że już nikt ich nie uderzy, a potem jest tak, jakby już zrozumiały. I wtedy dziękują. I kiedy mnie pytasz dlaczego warto to robić, to właśnie dla tego „dziękuję”.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (16)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gość (gość)

http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1341879

Jadwiga......................an wspaniałym człowiekiem. Odpowiedni człowiek na o (gość)

Panie Grzegorzu, jest Pan wspaniałym człowiekiem. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Dziękuję za to co Pan robi. Proszę nie słuchać tych nieprzychylnych opini. Piszą je ci , co sami maltretują zwierzęta. A to, że potrafi Pan przejechać w nocy pół Polski, żeby uratować jedno potrzebujące pomocy zwierzę, to prawda. To wspaniałe i bezinteresowne. Dziękuję i proszę o więcej.

klacz (gość)

bohatera roku to ty masz na obrazku to nie jest weterynasz to jest oszusta i matacz wielki weterynasz z trzcianki a jak pojechalem z moim psem to nawet nie wiedzial co mu jest i co to jest za weterynasz tylko patrzy zeby pieniadze dostawac takiego pracownika to tylko pedzic

kaktus (gość)

Panie Grzegorzu, ogromny szacunek dla Pana trudu i pomocy tym, którzy nie mogą sami się obronić przed najgorszym- PODŁYMI LUDŹMI. Wierzę że kara ich nie ominie. Gratuluję i proszę o więcej !

Hugo (gość)

Pytacie co się dzieje ze zwierzętami?
Trafiają do domów tymczasowych, hotelików i przytiulisk, gdzie mają dobrą opiekę i czekają na nowe domy! Jeden z psów uratowanych przez Pana Grzegorza właśnie leży obok mnie i czeka na najlaepszy dom pod słońcem!

M.S. (gość)

Wydaje mi się, że te negatywne opinie tą piszą osoby którym zostały zabrane zwierzęta i są zapewne w szoku ,że wreszcie jest ktoś kto ich pociągnie do odpowiedzialności karnej za znęcanie się nad nimi. Znam takie osoby bo sama też brałam udział w interwencjach i wiem co do mnie wykrzykiwały.
Panie Grzegorzu wspaniale,że pan jest:)

Urbanski (gość)

Ten bohater to lipa.Grzegorz Bielawski to przestępca złodziej i oszust.Kto go zrobił bohaterem roku?Jaki dziennikarz raczej dziennikarzyna...Skonczył tak zwana politologie na WSHE,O Koniach nie ma pojecia,nawet zielonego.Zajebał konie i je sprzedaje po cichu bierze kasę i z tego żyje.W Polsce jeszcze ma loty, bo tu pełno frajerów,na świecie takich chłoptasiów jak Bielawski wsadzają do pudła za oszustwa i kradzieże

PFC Poland (gość)

Witam wszystkich. PRZESTRZEGAM I ODRADZAM. FUNDACJA WYŁUDZA TOWAR I NIE PŁACI. SPRAWA W SĄDZIE.

BONIEK (gość)

panie Grzegorzu ja mysle ze po za miloscia to jest pana sposob na zycie bo nie jednego pan juz probowal wykrecic ALE MY WSZYSCY JAK JUZ SIE SPOTKAMY TO W GRUPIE BEDZIE NAM LATWIEJ WALCZYC Z TA PANA MILOSCIA DO ZW......I OCZYWISCIE PIENIEDZY

piesekk (gość)

I tu emirówki przylazły:) Żal tyłek ściska?:D Grzegorz, rób swoje i nie zwracaj uwagi! Dla wielu osób jesteś człowiekiem roku już teraz! A gdzie jest Czarny? Pod opieką PisDZ a gdzie indziej może być?:) Dobrze, że nie trafił do emira,bo by skończył jak dwa bezpodstawnie uśpione psy np.

pies co sie boi interwencji (gość)

No wlasne, to jest pytanie. Cud nad Odrą?? Moze Pani dziennikarka naocznie stwierdzi gdzie te zwierzeta wszystkie zabrane z interwencji sa?? Powiada Pani,ze caly dzien i noc jezdzi? A gdzie pracuje,z czego sie utrzymuje, samochod ma na powietrze????
Oczy mydlic to on potrafi, jak malo kto a jak mowi powiedzenie;"chlop zywemu nie przepusci" obciaza potem zgodnie z prawem, kosztami, wlascieli zwierzat, gminy, to proste. I niech obciaza ale gdzie sa te zwerzeta??Za Odra, za Odra przehandlowane, tez proste..