Brak węży gaśniczych, zdewastowane hydranty, palne materiały budowlane, zastawione wyjścia i pozamykane drzwi ewakuacyjne – takie „kwiatki” znaleźli inspektorzy nadzoru budowlanego i strażacy, którzy ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Brak węży gaśniczych, zdewastowane hydranty, palne materiały budowlane, zastawione wyjścia i pozamykane drzwi ewakuacyjne – takie „kwiatki” znaleźli inspektorzy nadzoru budowlanego i strażacy, którzy od tygodnia kontrolują budynki socjalne w Koninie. Po tragedii w Kamieniu Pomorskim inspekcje w całym kraju wzięły pod lupę budynki zbiorowego zakwaterowania. Co prawda w Koninie nie ma tak drastycznych nieprawidłowości i zaniedbań jak w Kamieniu, ale jest co poprawiać.

Najgorzej jest w baraku przy ul. Nadrzecznej 15. To parterowy, ciągle dewastowany przez lokatorów budynek o konstrukcji drewnianej obudowanej płytami paździerzowymi i regipsowymi. Na dodatek ma tylko jedno wejście, a długość drogi ewakuacyjnej zamiast dopuszczalnych 20 metrów wynosi aż 37 metrów!
- Stwierdziliśmy również, że szafki hydrantowe są zdemolowane. Nie ma tam nawet pokręteł – mówi kpt. Andrzej Lewandowski, rzecznik konińskiej straży pożarnej.
- Budynek będzie musiał zostać wyłączony z użytkowania – zapowiada Grzegorz Świderski z miejskiej inspekcji nadzoru budowlanego w Koninie.
Oznacza to, że miasto będzie musiało znaleźć dla 16 rodzin lokale zastępcze i szybko przeprowadzić niezbędne modernizacje – obudować korytarze trudnopalnymi materiałami i wybić dodatkowe wyjścia ewakuacyjne.

- Sytuacja z lokalami socjalnymi czy zastępczymi w mieście jest bardzo trudna. Tych 16 rodzin nie ma gdzie przekwaterować – tłumaczy Jolanta Stawrowska, rzecznik konińskiego magistratu. - Na lokale socjalne czeka 216 rodzin, które spełniają warunki. Oprócz tego mamy ponad 140 rodzin z wyrokami eksmisyjnymi, które mają prawo do lokalu socjalnego i 35 osób bez takiego prawa, ale dla których komornik zażąda lokalu tymczasowego.
Sytuacja ma się poprawić dopiero za kilka lat.

W kolejnym kontrolowanym obiekcie – wieżowcu komunalnym po byłym hotelu Sonata na osiedlu Zatorze, stwierdzono, że w hydrantach brakuje węży gaśniczych, a wyjścia ewakuacyjne są zamknięte lub zastawione meblami, ale to już „zasługa” samych lokatorów. Blok ma jednak prowadzoną wzorowo dokumentację i jest poddawany okresowym przeglądom.

Pozytywnie wypadła za to wizytacja noclegowni dla bezdomnych przy ul. Nadrzecznej – budynek, chociaż jest przepełniony, ma dwa wyjścia ewakuacyjne i jest często kontrolowany przez straż pożarną, ostatnio położono tam nowe wykładziny z atestami, a po tragedii w Kamieniu Pomorskim wprowadzono całkowity zakaz palenia.

Kontrole dopiero się zaczęły. W samym Koninie inspektorzy, a jest ich tylko czterech, mają do sprawdzenia ponad 30 budynków.
AK

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!