W Golinie nadal istnieją ulice upamiętniające komunistyczne święta i osoby związane z ówczesnym systemem. Ich zmiany od golińskich władz zażądał Instytut Pamięci Narodowej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W Golinie nadal istnieją ulice upamiętniające komunistyczne święta i osoby związane z ówczesnym systemem. Ich zmiany od golińskich władz zażądał Instytut Pamięci Narodowej. Zdaniem IPN takie nazwy jak: 35-lecia PRL, 40-lecia PRL, 22 lipca, ZWM, czy gen. Świerczewskiego są formą okazywania szacunku i dla zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów. Pismo obligujące do zmiany nazw ulic wpłynęło do Lecha Kwiatkowskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej w Goliny.

- To jest bardzo delikatna sprawa i musimy się zastanowić jak ją rozwiązać. – mówi Kwiatkowski – Ludzi w Golinie bardziej od nazw ulic interesują drogi i oświetlenie. Poza tym mieszkańcy traktują swoją ulicę z sentymentem, bez względu na to, czy kojarzy się ona z poprzednim ustrojem, czy też nie – dodaje przewodniczący RM w Golinie.

Przy wymienionych przez IPN ulicach mieszka ok. 150 osób. Zdania co do zmiany ich nazw są w Golinie podzielone. - Wstydzę się, że w moim mieście jeszcze takie ulice istnieją. To naganne z punktu widzenia moralnego i historycznego. Powinniśmy je zmienić – mówi Stanisław Przygodzki. Większość golinian patrzy na to z nieco innej strony. Dla nich to przede wszystkim dodatkowe koszta. - Nawet jeśli dowody osobiste zostaną wyrobione za darmo przez Urząd Gminy, trzeba będzie wymienić prawa jazdy, dowody rejestracyjne, paszporty i wszystkie dokumenty, w których wpisuje się adres zamieszkania. To pochłonie mnóstwo pieniędzy – mówi Anna Stachurska.
Konińskie starostwo powiatowe deklaruje pomoc przy wymianie dokumentów. Jak mówi Marta Bagrowska, rzecznik starostwa, mieszkańcy Goliny mogą liczyć na 30 procentową zniżkę przy zmianie praw jazdy i dowodów rejestracyjnych.

Władze gminy zanim podejmą decyzję, zamierzają skonsultować się z mieszkańcami wymienionych w piśmie ulic. - Póki co nie zmienimy nazw ulic, ale nie pozostawimy tej sprawy obojętnie. Przeprowadzimy konsultacje społeczne. Być może zdecydujemy się też na ankiety. Jeśli mieszkańcy jednogłośnie sprzeciwią się zmianie nazw ulic, odpiszemy Instytutowi Pamięci Narodowej, że ich nie zmienimy – mówi Lech Kwiatkowski.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!