Sprawy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda dajcie mi trzy dni – tak sama o sobie mówi Małgorzata Jazgar. Pochodzi z Kopaszy-na, a społecznikostwo ma we krwi.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Sprawy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda dajcie mi trzy dni – tak sama o sobie mówi Małgorzata Jazgar.

Pochodzi z Kopaszy-na, a społecznikostwo ma we krwi. Jej dziadek był najstarszym w Polsce sołtysem tejże wsi. Pani Małgorzata jeszcze jako dziecko pomagała mu... podliczać podatki.
- Wiele jest we mnie z dziadka, przede wszystkim właśnie zaangażowanie społeczne. Wywarł duży wpływ na mój charakter . Podobnie jak mój ojciec, który był dla mnie przyjacielem. To właśnie jemu powierzałam swoje sekrety w dzieciństwie, potem w czasie dojrzewania. Dużo czasu spędzaliśmy razem, często jeździliśmy... motorem – wspomina wzruszona.
Więcej czytaj w "Tygodniku Wągrowieckim"

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!